

Kilka dni temu, gdy jeszcze było w miarę ciepło siedziałem sobie w ogrodzie, popijałem Yerba Mate i pisałem na komputerze. Na stole miałem donice z kwiatami - różne, różniaste pięknie kwitnące w różnych kolorach.
Wtem zobaczyłem... kolibra. Wielokrotnie widziałem te ptaki w Ameryce Łacińskiej, ale tylko tam. Moje zdziwienie nie miało granic. Siedziałem więc i wpatrzony podziwiałem jak przez "trąbkę" wysysa nektar z kwiatów, i nieprzeciętnie szybko trzepoce swymi skrzydełkami.
W tej chwili zorientowałem się, że trzeba go uwiecznić. Pobiegłem po aparat. Jak wróciłem... już go nie było.
Nie wiedziałem co o tym myśleć. Dzięki Bogu jest Internet. Wstukałem w google polski koliber i jest... "futrzak gołąbek" z tym że mój koliber jest ćmą latającą w dzień :))) Niesamowite zwierze... muszę go kiedyś złapać i pięknie ozdobi moją ścianę :)))
Owad to Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) i rzeczywiście wygląda jak koliber...;-))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam z Mrągowa
Swój łeb baranie na ścianie sobie powieś
OdpowiedzUsuńMam nadzieje że nie ozdobi ściany, rozplaszczony ciapem na ścianie :)
OdpowiedzUsuńTak na poważnie to też kiedyś miałem podobne spotkanie z tym niesamowitym stworzeniem i też nie zdążyłem go uwiecznić.
Pozdrawam
Piotrek
Witam. Ja również miałam podobne doświadczenie z tym owadem. Podczas pobytu w naszym letnim domku w Międzybrodziu Bialskim nagle ujrzałam kolibra !!! Przyleciał na kwiaty na pnączu naszego balkonu. Potem jeszcze kilka razy przylatywał. Udało się nam go sfotografować, ale zdjęcie nie jest zbyt ostre, bo on macha skrzydełkami z szybkością właśnie kolibra.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę, aby w przyszłym roku też Cię odwiedził- Bogna
Juz dwa lata obserwuje tego kolibrika w moim ogrodku pod balkonem w Warszawie.Pije nektar z floksow
OdpowiedzUsuńSwoje jaja na ścianie powieś dla ozdoby pajacu.
OdpowiedzUsuńwidziałem go w lublinie
OdpowiedzUsuńDziś tj.16.09.2012r. widzieliśmy to śliczne stworzenie na naszej działce w Pszczynie.Spijał nektar z kwiatków czerwonej werbeny, a gdy chciałam go uwiecznić "komórką", to mi zwiał.
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze kiedyś przyleci...
Będę go wypatrywać, bowiem naprawdę warto!
a ja dzisiaj widziałam go u siebie na balkonie, w pierwszym momencie też myslałam, że to koliber! pobiegłam po aparat, ale zanim udało mi się zrobić zdjęcie, on odleciał. dopiero teraz na necie czytam, że to owad, ale i tak piękny :)
OdpowiedzUsuńDziś tj.27.09.2012 na swojej działce w Suwałkach obserwowałem przez około 10 minut polskiego kolibra. Owad ten bardzo przypomina ptaka, widziałem go poraz pierwszy i naprawdę warto.
OdpowiedzUsuńTeraz zawsze będę zabierał aparat na działkę.
Pozdrawiam !
W 45 wychodziłem z okopu usiadł mi taki na czole kolega potraktował go kolbą do 56 bylem w śpiączce.
OdpowiedzUsuń